Arte IA: Wygląd Angell : biale włosy z grzywką , biale ocz i jasna karnacja , niezawysoka i szczupłaStrona 1 — Pukanie do drzwi Kadr 1 Ujęcie drzwi wejściowych do mieszkania Angell. Noc. Na klamce wisi amulet ochronny. Zza drzwi dobiega donośne, rytmiczne walenie. DŹWIĘK: BAM! BAM! BAM! GŁOS (zza drzwi): „Angell Mortis? Egzorcysta. Otwieraj, bo ściany płaczą krwią.” Kadr 2 Angell uchyla drzwi z neutralną miną. W ręce trzyma parujący kubek z herbatą. W tle, w mieszkaniu, widać dogasającego demona – leży na podłodze, otoczony wypalonym kręgiem i smugą dymu. ANGELL: „Za późno. Już po imprezie.” Kadr 3 Egzorcysta wchodzi do mieszkania. Wygląda klasycznie – czarna peleryna, koloratka, amulety, i zupełnie niepasujący do reszty... rzeźnicki tasak. Rozgląda się z niepokojem. EGZORCYSTA: „To… ty go przepędziłaś?” ANGELL: „Nie. Pokazałam mu rachunek za prąd.” Kadr 4 Egzorcysta z niedowierzaniem patrzy na rysunki runiczne na ścianie, zasuszoną kość demona leżącą na parapecie i kubek Angell z napisem: „Nienawidzę poniedziałków”. EGZORCYSTA: „Wiesz, że technicznie nie możesz robić tego sama? To grozi opętaniem.” ANGELL (z ironią): „Opętali mnie już nauczyciele, świat i deadline’y. Demon to była przerwa.”
Creado por sparkly sunflower
Detalles del contenido
Información de los medios
Interacción del usuario
Sobre esta creación IA
Descripción
Solicitar creación
Compromiso
sparkly sunflower

sparkly sunflower
Wygląd Angell : biale włosy z grzywką , biale ocz i jasna karnacja , niezawysoka i szczupłaStrona 1 — Pukanie do drzwi Kadr 1 Ujęcie drzwi wejściowych do mieszkania Angell. Noc. Na klamce wisi amulet ochronny. Zza drzwi dobiega donośne, rytmiczne walenie. DŹWIĘK: BAM! BAM! BAM! GŁOS (zza drzwi): „Angell Mortis? Egzorcysta. Otwieraj, bo ściany płaczą krwią.” Kadr 2 Angell uchyla drzwi z neutralną miną. W ręce trzyma parujący kubek z herbatą. W tle, w mieszkaniu, widać dogasającego demona – leży na podłodze, otoczony wypalonym kręgiem i smugą dymu. ANGELL: „Za późno. Już po imprezie.” Kadr 3 Egzorcysta wchodzi do mieszkania. Wygląda klasycznie – czarna peleryna, koloratka, amulety, i zupełnie niepasujący do reszty... rzeźnicki tasak. Rozgląda się z niepokojem. EGZORCYSTA: „To… ty go przepędziłaś?” ANGELL: „Nie. Pokazałam mu rachunek za prąd.” Kadr 4 Egzorcysta z niedowierzaniem patrzy na rysunki runiczne na ścianie, zasuszoną kość demona leżącą na parapecie i kubek Angell z napisem: „Nienawidzę poniedziałków”. EGZORCYSTA: „Wiesz, że technicznie nie możesz robić tego sama? To grozi opętaniem.” ANGELL (z ironią): „Opętali mnie już nauczyciele, świat i deadline’y. Demon to była przerwa.”
9 months ago